Pociągi starożytnych Indian

Pociągi starożytnych Indian

„Z końca 1985 roku bardziej niż fajną piosenkę zapamiętali idiotyczny tekst nauczyciela od matematyki, jakoby „już starożytni Indianie umieli wyczuć, że nadjeżdża pociąg, przykładając ucho do szyn”. Akurat! Starożytni i pociągi…” – str. 86–87 „Czasu mocy”.

IMG_0260.jpg

Za rok, 8 grudnia 2018, minie równo półtora wieku od chwili, gdy na dworzec w Ełku wjechał pierwszy pociąg. Dziś koleje wydają się środkiem transportu prozaicznym i –  o ile nie mamy do czynienia z pendolino – dosyć powolnym. Lecz w latach 80. pociąg to wciąż była przygoda! Wydawał się wehikułem czasu. Za każdym zakrętem spodziewałeś się, że z lasu wybiegną dzikie zwierzęta albo stado krów. A ci pasażerowie! Żołnierze wracający z przepustki, chłopcy rżnący w karty, starsze panie z przygotowanymi na drogę jajkami na twardo i innymi specjałami, tłok na najbardziej popularnych trasach. Dodajmy do tego niewygodne siedzenia, zdezelowane łazienki, no i wszechobecny dym papierosowy. Trochę się zmieniło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.