W kamiennym kręgu

W kamiennym kręgu

„Było duszno. Choć szli lasem, od gorąca zaczęły już ich boleć głowy. I nagle, zupełnie niespodziewanie, weszli na niewielką polanę. Porozrzucane były na niej kamienie, które – jeśli dobrze się przyjrzeć – tworzyły krąg średnicy kilkunastu metrów. Pośrodku leżał płaski głaz, kształtem przypominający półksiężyc. Był na tyle duży, że cała czwórka mogła się na nim zmieścić. O dziwo, nie był rozgrzany, lecz przyjemnie chłodny. Wręcz zachęcał, żeby się na nim położyć.
Zrobili to i nie wiedzieć kiedy, zasnęli. A może to była pół jawa, pół sen? Słońce krążyło po niebie w dziwnych kierunkach. A może to nie ono, tylko inne świetliste kule wokół niego? W środku dnia pohukiwały sowy. A może to wcale nie były odgłosy sów?” – str. 48 „Czasu mocy”.

100_7477

Wszyscy uczyliśmy się w szkole, że św. Wojciecha zabili w X wieku pruscy poganie w Świętym Gaju, gdy misjonarz wkroczył do ich sanktuarium. Wiadomo, że istniały wówczas miejsca zwane Romowe – gdzie Prusowie urządzali religijne ceremonie przy monumentalnych dębach, otoczonych kamiennymi kręgami. Obok znajdowały się ołtarze ofiarne z paleniskami i siedziby kapłanów. Być może właśnie tak wyglądało sanktuarium, którego spokój naruszył chrześcijański duchowny?

Jeśli chodzi o Prusów, którzy zamieszkiwali niegdyś tereny dzisiejszej Warmii i Mazur, pozostały też po nich słynne kamienne „baby”, czyli antropomorficzne posągi o tajemniczym przeznaczeniu. Dużo mniej wiemy jednak o Galindach – innym ludzie, również bałtyjskim (nie słowiańskim!), a spokrewnionym z Prusami. Pamiątką po nich jest prawdopodobnie kamienny krąg w lasach niedaleko Białej Piskiej, położony między miejscowościami Długi Kąt i Kumielsk. Ma średnicę około 20 m i tworzą go niewielkie głazy. W środku kręgu znajduje się intrygujący płaski kamień o sierpowatym kształcie, mający ponad 2 m długości, a także pozostałości po sporym drzewie.

Możliwe, że krąg ten istniał, gdy na mapie Europy nie było jeszcze Polski! Dostać się do niego nie jest jednak łatwo. Zagubiony w lasach, ukrywa się przed przypadkowymi wycieczkowiczami. Nauka zajęła się nim dopiero w 1925 roku, gdy o tajemniczym miejscu doniesiono niemieckim badaczom z Królewca. Kamienny krąg nazwano wówczas Pogańskim Sądem. Sugerowano, że składano tam ofiary ze zwierząt, a może nawet z ludzi? Kto się nie boi, niech szuka…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.